KONIEC WAKACJI W ZAKRZOWIE

05Tym razem pogody byliśmy niemal pewni i choć wyruszyliśmy z ponad półgodzinnym opóźnieniem, na miejsce dotarliśmy bez niespodzianek. W Zakrzowie czekała już na nas grupa osób, które wyruszyły wcześniej naszym samochodem. Ognisko było już rozpalone więc sprawnie rozpoczęliśmy pieczenie kiełbasek. Po nich czas na kawę i coś słodkiego. Potem to już spacery po okolicy, leniuchowanie na polanie, zabawy i śpiewy przy ognisku. W międzyczasie przygotowaliśmy prażone, które zniknęło dość szybko. Doskonała pogoda, wyśmienity humor i świetne towarzystwo spowodowały, że ten przyjemny czas upłynął zbyt szybko.

no images were found