WYPRAWA NA LESKOWIEC

Lepszej pogody na wycieczkę turystyczną nie mogliśmy sobie wymarzyć. Ciepło, niewielkie zachmurzenie i częste przebłyski słońca. Wyruszyliśmy samochodem równo o 8.30 w kierunku Rzyk Jagódek. Z parkingu na skraju lasu weszliśmy na szlak serduszek inaczej zwany szlakiem emeryckim. Było więc stosunkowo lekko, bez forsowania. Dotarcie do schroniska na Groniu Jana Pawła II zajęło nam niecałe 1,5 godziny. Tu smaczny gorący posiłek i ruszamy pod kaplicę. Dalej lasem docieramy na szczyt Leskowca na wysokość 922 m. n.p.m. I tu niespodzianka- wśród borowiny i białych brzóz pierwsza Pani Katarzyna natrafia na piękne okazy czerwonych kozaków. Chwilę później okazuje się, że grzybów jest tak dużo, że mamy problem z ich spakowaniem. Ze szczytu ruszamy w drogę powrotną. Na parking docieramy z lekkim opóźnieniem, a do Domu z bardzo dobrym samopoczuciem.