Sporo było zamieszania z kolejnym naszym wyjazdem do Osieka. Tym razem z doskonałej pogody skorzystała czteroosobowa grupa, w tym trzy osoby poruszające się na wózkach. Nad molem w Osieku było pusto i spokojnie o tej porze. Świeże powietrze, cisza sprzyjały długiemu spacerowi wokół jeziora i po lesie. Przy okazji zebraliśmy dużo dorodnych szyszek, które wykorzystamy w terapii zajęciowej do wykonania bożonarodzeniowych ozdób. Po spacerze czas jeszcze na kilka chwil na molo oraz pyszną kawę i wyśmienite lody rzemieślnicze w tutejszej restauracji. Do Domu wróciliśmy trochę zmęczeni ale zadowoleni z przyjemnie spędzonych chwil w tak pięknych okolicznościach.